Skłoń ku mnie ucho, pośpiesz, aby mnie ocalić. Bądź dla mnie skałą mocną, warownią, aby mnie ocalić. (Ps 31,3)

Aktualności

LIST OJCA ŚWIĘTEGO
Do Pani Jolanty Szpilarewicz,

Przewodniczącej Światowej Konferencji Instytutów Świeckich
z okazji 75. rocznicy Konstytucji Apostolskiej Provida Mater Ecclesia

      Dzisiaj przypada 75. rocznica opublikowania konstytucji apostolskiej Provida Mater Ecclesia, w której mój poprzednik Pius XII rozpoznał formę świadectwa rozpowszechniającą się zwłaszcza od pierwszych dziesięcioleci ubiegłego wieku wśród szczególnie zaangażowanych katolików świeckich.
      Rok później, 12 marca 1948 roku, w motu proprio Primo feliciter, ten sam papież dodał ważny klucz interpretacyjny: w odniesieniu do Provida Mater, która wskazywała na was po prostu jako na „instytuty”, motu proprio dodało, że specyficzna tożsamość waszego charyzmatu pochodzi ze świeckości, określonej jako „racja bytu” samych instytutów (Primo feliciter, 5). W ten sposób ta forma konsekracji została uprawomocniona w tym stuleciu. Jak miałem okazję powiedzieć wam pięć lat temu, nadal uważam, że dokument ten był „w pewnym sensie rewolucyjny” (Przesłanie do uczestników Włoskiej Konferencji Instytutów Świeckich, 23 października 2017 r.).
      Droga Siostro, w tej czasowej przestrzeni ponad 75 lat od Provida Mater dostrzegamy zmiany, jakie zaszły w Kościele, wśród nich rozwój tak wielu ruchów kościelnych i wspólnot o charyzmatach podobnych do waszego. Teraz wiem, że z wielkim zaangażowaniem przygotowujecie kolejne Zgromadzenie generalne, które odbędzie się w sierpniu i na które, jeśli Bóg pozwoli, z radością przybędę, aby dokończyć pracę. Ale już teraz chciałbym podziękować za waszą służbę i za wasze świadectwo. Chciałbym zaprosić was, zwłaszcza w najbliższych miesiącach, do szczególnego przyzywania Ducha Świętego, aby odnowił w każdym członku instytutu świeckiego siłę twórczą i profetyczną, która uczyniła z nich tak wielki dar dla Kościoła przed Soborem Watykańskim II i po nim.
      Relacja między świeckością a konsekracją stanowi wielkie wyzwanie; jesteście wezwani do utrzymania w jedności tych dwóch aspektów waszego powołania. Rzeczywiście z powodu waszej konsekracji łatwo jest was przyrównać do zakonników, ale chciałbym, aby wyróżniało was wasze początkowe proroctwo, a zwłaszcza charakter chrzcielny, który cechuje świeckie instytuty. Bądźcie ożywieni, drodzy członkowie instytutów świeckich, pragnieniem przeżywania „świętej świeckości”, ponieważ jesteście instytutem świeckim. Jesteście jednym z najstarszych charyzmatów i Kościół zawsze będzie was potrzebował. Nie należy jednak mylić waszej konsekracji z życiem zakonnym. To właśnie chrzest stanowi pierwszą i najbardziej radykalną formę konsekracji.
      W starożytnej grece kościelnej zwyczajem było nazywanie ochrzczonych wiernych „świętymi”. Zarówno grecki termin hagios , jak i łaciński termin sanctussi odnoszą się nie tyle do tego, co jest „dobre” samo w sobie, ale do tego, co „należy do Boga”. Święty Paweł mówi o chrześcijanach z Koryntu jako o hagioi, pomimo wszczynania przez nich niepokojów i kłótni, aby wskazać nie na jakąś ludzką formę doskonałości, ale na przynależność do Chrystusa. Teraz, przez chrzest, należymy do Niego. Jesteśmy zakorzenieni w wiecznej komunii z Bogiem i między sobą. To nieodwracalne zjednoczenie jest korzeniem wszelkiej świętości, a także siłą, która oddziela nas od światowości. Tak więc to właśnie chrzest stanowi pierwszą i najbardziej radykalną formę konsekracji.
      Z drugiej strony – śluby są pieczęcią waszego zaangażowania w sprawy Królestwa. I właśnie to niepodzielne oddanie się Królestwu pozwala wam odkryć pierwotne powołanie świata, jego bycie w służbie drogi uświęcenia człowieka. Specyfika charyzmatu instytutów świeckich wzywa was do radykalizmu, a jednocześnie do wolności i kreatywności, abyście mogli przyjąć od Ducha Świętego najbardziej dpowiedni sposób przeżywania waszego chrześcijańskiego świadectwa. Jesteście instytutami, ale nigdy się nie zinstytucjonalizujcie!
      Świeckość, wasz charakterystyczny rys, wskazuje na precyzyjny ewangeliczny sposób bycia obecnym w Kościele i w świecie: jako ziarno, zaczyn. Czasami w odniesieniu do członków instytutów świeckich używa się słowa „anonimowi”. Wolę mówić, że jesteście ukryci wewnątrz rzeczywistości, tak jak ziarno w ziemi i drożdże w cieście. I nie można powiedzieć, że ziarno czy drożdże są anonimowe. Ziarno jest przesłanką, zapowiedzią życia, drożdże są podstawowym składnikiem, aby chleb miał zapach. Dlatego zachęcam was do pogłębienia znaczenia i sposobu waszej obecności w świecie oraz do odnowienia w waszej konsekracji piękna i pragnienia uczestniczenia w przemianie rzeczywistości.
      Trzeba zrobić nowy krok. Pierwotnie zdecydowaliście się „wyjść z zakrystii”, aby nieść Jezusa światu. Dzisiaj ruch wychodzenia na zewnątrz musi być uzupełniony przez zaangażowanie w uobecnianie świata (nie światowości!) w Kościele. Wiele pytań egzystencjalnych trafiło z opóźnieniem na biurka biskupów i teologów. Wiele zmian przeżyliście z wyprzedzeniem. Ale wasze doświadczenie nie wzbogaciło jeszcze wystarczająco Kościoła. Ruch proroctwa, który jest dzisiaj wezwaniem dla was, jest następnym krokiem po waszych narodzinach. Nie oznacza to powrotu do zakrystii, ale bycie „antenami odbiorczymi, które przekazują komunikaty”. Chętnie powtarzam: „jesteście jak anteny gotowe do wychwytywania ziaren nowości wzbudzonych przez Ducha Świętego i możecie pomóc wspólnocie kościelnej przyjąć to spojrzenie dobra i znaleźć nowe i odważne sposoby dotarcia do wszystkich”. (Przemówienie do Włoskiej Konferencji Instytutów Świeckich, 10 maja 2014 r.).
      W encyklice Fratelli tutti przypomniałem, że degradacja społeczna i ekologiczna, jakiej doświadcza dzisiejszy świat (por. rozdz. I), jest także konsekwencją niewłaściwego sposobu przeżywania religijności (por. rozdz. II). To właśnie Pan Jezus podkreśla w przypowieści o dobrym Samarytaninie, w której nie piętnuje niegodziwości zbójców i świata, ale pewną mentalność religijną, która jest autoreferencyjna i zamknięta, oderwana i obojętna. Myślę o was jako o antidotum na to. Świeckość konsekrowana jest proroczym znakiem, który wzywa do objawiania miłości Ojca bardziej życiem niż słowami, do ukazywania jej codziennie na drogach całego świata. Dziś jest czas nie tyle na perswadujące i przekonywające przemówienia, co przede wszystkim na dawanie świadectwa, bo o ile apologia dzieli, o tyle piękno życia pociąga. Bądźcie świadkami, którzy przyciągają!
      Świeckość konsekrowana jest wezwana do wdrażania w życie ewangelicznych obrazów zaczynu i soli. Bądźcie zaczynem prawdy, dobra i piękna, powodując procesy dojrzewania w komunii z braćmi i siostrami żyjącymi wokół was, ponieważ tylko poprzez braterstwo można pokonać wirusa indywidualizmu (por. Fratelli tutti, 105). I bądźcie solą, która daje smak, bo bez smaku, pragnienia i zachwytu, życie pozostaje mdłe, a inicjatywy jałowe. Pomoże wam to przypomnieć sobie, jak bliskość i zażyłość były dźwigniami waszej wiarygodności, a profesjonalizm dawał wam „ewangeliczny autorytet” w środowiskach pracy.
      Droga Siostro, otrzymaliście dar proroctwa będącego „antycypacją” Soboru Watykańskiego II, który z radością przyjął bogactwo waszego doświadczenia. Paweł VI powiedział: „jesteście przednim skrzydłem Kościoła w świecie” (Przemówienie do Międzynarodowego Kongresu Odpowiedzialnych Instytutów Świeckich, 20 września1972r.). Proszę was dzisiaj, abyście odnowili tego ducha zapowiadania, wyprzedzania drogi Kościoła, abyście byli strażnikami patrzącymi w górę i przed siebie, ze słowem Bożym w waszych sercach i miłością do braci w waszych rękach. Jesteście na świecie, aby dać świadectwo, że jest on kochany i błogosławiony przez Boga. Jesteście konsekrowani dla świata czekającego na wasze świadectwo wolności, która daje radość, która karmi nadzieję, która przygotowuje przyszłość. Za to wam dziękuję i z serca błogosławię, prosząc was o dalszą modlitwę za mnie.

Rzym, Święty Jan na Lateranie, 2 lutego 2022 r.

FRANCISZEK

 

Spotkanie poświęcone ojcu Cherubinowi w dniach 29 do 31 lipca br.

z okazji 100 rocznicy jego urodzin


Wspólnota Świeckiego Instytutu Karmelitańskiego "Elianum" w bieżącym roku świętuje jubileusz setnej rocznicy urodzin Ojca Cherubina Pikonia, swojego Założyciela, który w dniu 8 grudnia 2003 roku odszedł do Domu Ojca. Będzie to kontynuacja cyklu spotkań poświęconych Ojcu, które zazwyczaj odbywały sie w rocznicę Jego odejścia do wieczności. Z powodu pandemii zostały przełożone z grudnia ubiegłego roku na ten właśnie termin. Uroczyste spotkanie rozpoczniemy Mszą św. sprawowaną na Jasnej Górze w dniu 29 lipca o godzinie 11:00 w podziękowaniu za dar życia i posługi Ojca Cherubina, z prośbą o Boże błogosławieństwo w pracach przedprocesowych. Głównym celebransem będzie O. Rafał Prusko OCD.
Następnego dnia o godz. 14:00 w Domu Macierzystym w Czernej odbędzie się spotkanie z Ojcem Bertoldem Dąbkowskim OCD, który współpracował z Założycielem "Elianum", uczestniczył w rekolekcjach przez Niego prowadzonych i jest naocznym świadkiem jego kapłańskiej posługi. Kontynuacją obchodów będzie panel dyskusyjny zaplanowany na dzień 31 lipca na godz. 9:00. Wątkiem wiodącym panelu będzie wymiar eklezjalny dzieła i posługi Ojca Cherubina.
Wstęp do dyskusji to wystąpienia zaproszonych gości, a więc wspomnianego już Ojca Bertolda Dąbkowskiego OCD na temat: Formacja Ojca Cherubina jako szkoła duchowości karmelitańskiej i świeckiej.
Ojciec Rafał Prusko OCD w swoim wystąpieniu rozwinie myśl: "Ile wielki jesteś, tyle uniżaj siebie..." Syr 3,18. Heroizm pokory. Boże piękno paradoksu zaślubin wielkości z małością.
Dr Leszek Wianowski przybliży uczestnikom Dwie redakcje roku formacyjnego "Łaska" w programie formacyjnym Ojca Cherubina.
Zaproszeni prelegenci będą analizowali bogatą spuściznę, którą Ojciec po sobie pozostawił Elianum i Kościołowi. Panel będzie poprzedzony Eucharystią w kaplicy Domu Macierzystyego o godz. 7:00. Nie zabraknie również refleksji, modlitwy i zadumy nad mogiłą Ojca Cherubina, co przewidziane jest na godz. 14:00.

Wspólnota Instytutu serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych życiem i posługą Ojca Cherubina Pikonia, zarówno tych, którzy znali Ojca osobiście, jak i tych , którzy chcieliby poznać bliżej tego świątobliwego kapłana i prosić Go o modlitwę w swoich intencjach. Sobotnie spotkanie (31 lipca) jest otwarte dla wszystkich chętnych. Warto wspomnieć, że Instytut "Elianum" przygotowuje się do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego swojego Założyciela, podejmując aktualnie czynności przedprocesowe. Wszystkich tych, którzy chcieliby podzielić się swoimi wspomnieniami o Ojcu Cherubinie, prosić go o modlitwę wstawienniczą lub podziękować za już otrzymane łaski, prosimy o kontakt z Domem Macierzystym "Elianum" Czerna 210.

 

Spotkanie poświęcone ojcu Cherubinowi


A Spotkanie w ramach cyklu o życiu i dziełach ojca Cherubina Pikonia planowane na dzień 5 grudnia br. nie odbedzie się w tym terminie ze wzgledu na zaistniałą sytuację epidemiczną.

Nowy termin spotkania zostanie wyznaczony i podany do wiadomości na naszej stronie.

 

Zaproszenie

"Cieszę się,
że czujesz się dobrze
w naszej rodzinie,
bo więź jest bardzo istotnym czynnikiem".
Rozalia od Serca Jezusowego (1916 - 2005)



Z okazji 15-ej rocznicy odejścia Rózi do Pana
serdecznie zapraszamy do wspólnego odnowienia więzi z Nią
podczas spotkania, które będzie miało miejsce w naszym Domu
1 lutego bieżącego roku.


Spotkanie rozpocznie się Mszą Św. o godz. 10


 

Złoty Jubileusz profesji rad ewangelicznych
w Świeckim Instytucie Karmelitańskim Elianum
Czerna, 2 lipca 2016 r.

Ekscelencjo, Drodzy: Bracia w Kapłaństwie, Osoby Konsekrowane, wszyscy uczestnicy tej świętej Liturgii!

Gromadzimy się dzisiaj wokół trzech naszych Sióstr, które obchodzą Złoty Jubileusz profesji rad ewangelicznych w Świeckim Instytucie Karmelitańskim Elianum. Nasze Jubilatki to pionierki Instytutu. Są częścią siedemnastoosobowej grupy kobiet, która, za zgodą ks. arcybiskupa Karola Wojtyły, dzisiaj świętego, jako pierwsza - poprzez profesję rad ewangelicznych czystości, ubóstwa i posłuszeństwa - wstąpiła na drogę życia konsekrowanego w instytucie świeckim, w którym dzisiaj gościmy. Miało to miejsce w Częstochowie, w duchowej Stolicy Polski, w roku milenijnym Chrztu Polski 1966, dnia 20 lipca, w dzień św. Proroka Eliasza, Patrona Instytutu.

Drogie Siostry! Ta wyjątkowa okoliczność, że należycie do grupy fundacyjnej Instytutu sprawia, że nie sposób dzisiaj nie włączyć w naszą modlitwę nie tylko pozostałych członkiń Waszej jubileuszowej grupy, które Pan powołał już do siebie, ale także założycieli Instytutu: o. Józefa Prusa i o. Cherubina Pikonia. Nie sposób też nie przywołać wstawiennictwa św. Jana Pawła II, który jako arcybiskup krakowski, stanął u zarania Instytutu i powołania każdej z Was.

Drogie Jubilatki! To wielka sprawa uczestniczyć w fundacji instytutu życia konsekrowanego, doświadczyć charyzmatycznego powiewu Ducha Świętego, który u początków zawsze objawia się z wielką wyrazistością, by pociągnąć, uformować pierwszych członków, tak aby mogli być fundamentem dla tych, którzy przyjdą później. Aby być niejako ekspertami w rozpoznawaniu i przyjmowaniu powiewu Ducha, który w każdej epoce, w sposób nowy i świeży, nie przestaje obdarzać Kościół i życie konsekrowane nowym tchnieniem.

Wasza pierwsza profesja przypadła w wyjątkowym momencie w życiu Kościoła. Z jednej strony, dopiero co zakończył się Sobór Watykański II. Z drugiej, minęło niespełna dwadzieścia lat od ustanowienia nowej formy życia konsekrowanego, jaką są instytuty świeckie. Ta druga okoliczność sprawia, że można powiedzieć o Was, Drogie Jubilatki, że należycie do pionierek nie tylko Elianum, ale i tej formy życia konsekrowanego w Kościele, jaką są instytuty świeckie. Kolejna nowość, jaka naznaczyła Wasze życie, kolejna łaska uczestnictwa w nowym powiewie Ducha Świętego. Po tej samej linii, ale w szerszej, ogólnokościelnej, perspektywie.

Co ma oznaczać takie Wasze wybranie? Historia powołania Samuela, której wysłuchaliśmy w dzisiejszej liturgii, i dalsze losy Proroka, pouczają nas, że fakt wybrania przez Boga nie tylko diametralnie zmienia życie człowieka powołanego, ale daje początek wydarzeniom ważnym dla historii zbawienia. Młody Samuel będzie przywódcą narodu i prorokiem w trudnym okresie przejścia od plemiennej anarchii do monarchii. Postać ślepego i śpiącego kapłana Helego jest wymownym obrazem ówczesnego Izraela i jego relacji z Bogiem. Dlatego Pan zwraca się bezpośrednio do Samuela. Powołanie tego młodego człowieka jest początkiem komunikowania się Boga z Izraelem przez proroków. Nowa karta w historii zbawienia.

Tej historii, która trwa nadal. W Chrystusie nastała pełnia czasów, jednak Duch Boży nie przestaje i dzisiaj znajdować nowe ścieżki komunikowania się z człowiekiem, by go ocalić, by go zbawić, by dać mu ostatecznie udział w pełni życia w Bogu. Instytuty świeckie niewątpliwie wpisują się w bogatą paletę darów charyzmatycznych, które mają za zadanie pomóc wspólnocie wierzących być ludem oddanym Bogu, odnaleźć w nim sens swego życia.

Na pierwszy rzut oka, trochę problematyczna wydaje się ta fantazja Ducha Świętego. Z jednej strony konsekruje człowieka przez ślubowaną czystość w celibacie, ubóstwo i posłuszeństwo, jakby zrównując ideał instytutu świeckiego z życiem zakonnym, z drugiej - posyła do świata, na pierwszy front zmagania się o królestwo Boże. Nie zabrakło liczących się teologów, którzy z rezerwą odnieśli się do takiego ideału życia (K. Rahner, L. Guttiérez Vega). Świeckość osób powołanych do życia w instytutach świeckich, pojmowali nieraz, moglibyśmy powiedzieć, jako ograniczoną, zawężoną, w sposób nieprawomocny przykrojoną. Bo czymże jest dla człowieka świeckiego - powiedzą - nie móc założyć własnej rodziny, albo być apostołem w świecie nie w oparciu o typową dla świeckich niezinstytucjonalizowaną wolność charyzmatyczną, w miejsce której pojawiają się regulacje władzy kościelnej, pojawia się społeczność instytutowa, która wzywa osoby do konfrontowania się z tą społecznością przynajmniej w ważniejszych wyborach życiowych. Wszystko to, ich zdaniem, jest jakimś cięciem na tożsamości chrześcijanina świeckiego, jakąś amputacją. Jeśli już taka forma życia ma być w Kościele, nie jest niczym inspirującym dla innych katolików świeckich, bo nie podejmuje wszystkiego, czym jest świeckość, ale sprawia, że chrześcijanin jakby dąży do bycia kim innym niż się jest; nie tyle osobą świecką co zakonną.

Hansa Ursa von Balthasara, wielkiego teologa instytutów świeckich, bardziej niż pytanie: na ile życie zakonne może przybliżyć się do świata pozostając życiem zakonnym, interesowało inne: jak daleko może posunąć się życie świeckie w kierunku życia zakonnego, nie wyzbywając się niczego z istoty życia świeckiego.

Teolog z Bazylei postawił tę kwestię w kontekście stwierdzenia, że miłość agape, miłość caritas, jest tym, co organizuje życie Kościoła, całego Kościoła, każdego stanu życia w Kościele. Agape, caritas - miłość Boża, miłość, która nie szuka własnej korzyści, ale bierze z Boga, by ogarnąć całą rzeczywistość, przyjąć ją i jej się ofiarować.

Od długich wieków Kościół wiedział, że do życia tą miłością powołani są w sposób szczególny, wzorcowy dla innych, choć nie wyłączny, zakonnicy; powołani są, by kochać drugich wyłącznie w Bogu; tak jak będą kochani w niebie. Kochać, idąc ziemskimi śladami Jezusa z Nazaretu, wcielonego Syna Bożego, który przyszedł na ziemię, by otworzyć niebo. A ziemskie ślady Jezusa to Jego ziemski styl życia streszczony w bezżenności dla Królestwa Bożego, w ubóstwie wskazującym na Boga jako prawdziwe bogactwo człowieka, oraz w posłuszeństwie ukochanemu Bogu, posłuszeństwie, którym się oddycha, którym się żywi na co dzień niczym chlebem: "Moim pokarmem jest pełnić wolę Bożą" (J 4,34); i tak wzrasta się osobistej wolności.

Miłość zakonników do ludzi i do świata streszczona w tajemnicy życia ziemskiego Jezusa mówi, że chce być adresowana do wszystkich, bez granic pokrewieństwa, chce być miłością uniwersalną (czystość). Dalej, że wolność od rzeczy materialnych toruje drogę dyspozycyjności, dzięki której chętnie oddaje się drugim to, czym się jest i co się posiada (ubóstwo). I w końcu, że nie można być skupionym na sobie indywidualistą, ale że zależność od drugich, których Bóg stawia na drodze i z którymi można realizować Jego pasję zbawiania świata, jest w pełni wartościową i piękną perspektywą na życie (posłuszeństwo). Niespełna siedemdziesiąt lat temu, rozpoznając instytuty świeckie jako formę życia konsekrowanego, Kościół powiedział, że i niektórzy świeccy, ci którzy są do tego powołani, mogą w ten specyficzny, agapiczny sposób kochać Boga i bliźniego. Ta droga i dla nich zostaje otwarta obok drogi, którą idzie większość chrześcijan, żyjąc miłością Boga i bliźniego w mocnym jej znaku, jakim jest sakrament małżeństwa.

Kto w znaku profesji rad ewangelicznych w instytucie świeckim oddaje Bogu najgłębsze dary natury, jakie od niego otrzymał: dar płciowości i dar osobistej wolności w kształtowaniu swego życia poczynając od poziomu rzeczy materialnych, a skończywszy w ogóle na samostanowieniu o sobie, ten otwiera Bogu w sposób specyficzny drzwi swojego serca, by mógł być wypełniony Bogiem i by móc zanieść go do świata, w najdalsze jego zakamarki. W te zakamarki często nie dotrze kapłan czy zakonnik. Dotrze świecki.

Czyż w ten sposób nie realizuje się zbawienie świata? Czy na świat nie spływa z Jezusowego krzyża łaska Odkupienia? Na dzisiejszą uroczystość wybrałyście, Drogie Jubilatki, ewangeliczny fragment o tajemnicy krzyża w życiu chrześcijanina. Pięćdziesiąt lat wierności powołaniu nie mogło nie być okupione cierpieniem; czy to tym związanym z własnym dojrzewaniem w powołaniu i potrzebą oczyszczenia wewnętrznego, czy to związanym ze sprzeciwem nieprzyjaciela krzyża Chrystusowego, który nie ułatwia życia tym, którzy są prawdziwymi apostołami zbawienia.

Niewątpliwie doświadczyłyście tajemnicy krzyża na miarę Waszego oddania się sprawie Bożej. Można o Was także powiedzieć, że jako świeckie i zarazem konsekrowane, straciłyście w pewnym sensie coś z życia, z tej jego radości, która związana jest z przeżywaniem różnorakich jego aspektów, jak chociażby życia rodzinnego. W to miejsce przyjęłyście Boga. On jest Wam za to bardzo wdzięczny. Nie przestaje przez Was czynić sowich dzieł. Nie zawsze są one widoczne dla naszych oczu, ale są. Są na miarę Waszej miłości. Bo prawdziwa miłość nigdy nie jest bezpłodna. Zawsze rodzi owoce, dobre owoce, które niosą życie i zdrowie. Gdy więc Pan "przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, wtedy odda każdej z was według jej postępowania" i według swojej hojności.

Drogie Jubilatki! Dziękujemy dzisiaj Bogu za Was. Dziękujemy za Wasz Instytut, złączony z Karmelem Terezjańskim. I prosimy Najświętszą Maryję Pannę z Góry Karmel, świętego Proroka Eliasza, św. Teresę od Jezusa, św. Jana Pawła II, aby Wasze życie wydało plon stokrotny. Amen.

o. Grzegorz Firszt OCD

 

1 2 3 4 5 ... 10 dalej >>

© Elianum
Wszelkie prawa zastrzeżone.