Tylko bądź mężny i mocny, przestrzegając wypełniania całego Prawa, które nakazał ci Mojżesz, sługa mój. (Joz 1,7a)

Aktualności

Terminy rekolekcji w 2018 r.

Poniżej podajemy terminy rekolekcji w 2018 roku.

08.06 - 19.06.2018 r.I turnus - Jubileusze
29.06 - 10.07.2018 r.II turnus
03.08 - 14.08.2018 r.III turnus - Pierwsze Śluby
31.08 - 11.09.2018 r.IV turnus

 

Dni skupienia 2017/2018

Poniżej podajemy terminy dni skupienia w Domu Macierzystym.

30.09 - 01.10.2017 r.o. Andrzej Ruszała OCD
04.11 - 05.11.2017 r.o. Andrzej Ruszała OCD
02.12 - 03.12.2017 r.o. Andrzej Ruszała OCD
06.01 - 07.01.2018 r.o. Andrzej Ruszała OCD
03.02 - 04.02.2018 r.o. Andrzej Ruszała OCD
03.03 - 04.03.2018 r.o. Andrzej Ruszała OCD
07.04 - 08.04.2018 r.o. Andrzej Ruszała OCD
05.05 - 06.05.2018 r.o. Andrzej Ruszała OCD


Dni skupienia odbywają się też w innych ośrodkach. Termin i miejsce spotkania ustala Posługująca danego ośrodka.

 

Życzenia Kardynała Zenona Grocholewskiego

Czcigodny Księże Arcybiskupie Metropolito, drogi nasz Pasterzu, drogi Ojcze i Bracie! Wyrażam głęboki szacunek, religijne posłuszeństwo, wdzięczność wobec Boga i obiecuję modlitwę Kościoła krakowskiego w intencji naszego Biskupa diecezjalnego.

Ojciec Święty Franciszek wybrał Księdza Arcybiskupa i posłał do Krakowa. Spojrzenie wiary nam mówi, że urzeczywistnia się dziś Chrystusowe "pójdź za Mną" oraz "idź, głoś Ewangelię", "będziesz Mi świadkiem". I obietnica: "Ja jestem z Tobą".

Proszę pozwolić, że w moim słowie wspomnę kilkakrotnie ingres Arcybiskupa Karola Wojtyły z dnia 8 marca 1964 r. W jego przemówieniu możemy nie tylko poznać to, co przeżywa dziś Ksiądz Arcybiskup, ale możemy też poznać nasze zadania, jakie daje nam Najwyższy Pasterz, Jezus Chrystus w dniu ingresu nowego Biskupa. "Do tej katedry - mówił Arcybiskup Wojtyła - nie można wejść bez wzruszenia, bez wewnętrznego drżenia... W tej Katedrze zawiera się ogromna wielkość".

Tę wielkość przyjmuje Ksiądz Arcybiskup, tę wielkość przyjmujemy na nowo my, którzy tworzymy Kościół krakowski.

Witamy i przyjmujemy Pasterza, który w imieniu i mocą Chrystusa będzie prowadził nas na zielone pastwiska. Będzie bronił przed wilkiem. Będzie pocieszał i ochraniał chore i słabe owce. Będzie szukał owcy zagubionej, a najsłabszą weźmie na swe ramiona.

Zadania Pasterza będą naszym wspólnym zadaniem: duchownych, osób konsekrowanych i świeckich. W 1964 roku w tej Katedrze Karol Wojtyła mówił: "Być pasterzem to znaczy umieć brać to wszystko, co wszyscy wnoszą, to wszystko scalać, ażeby z tego rosło dobro wspólne. I żeby w tym wspólnym dobru, było dobro każdego, bo każdy ma swoje miejsce w planie Bożym".

Matce Najświętszej czczonej w wielu sanktuariach Archidiecezji, nade wszystko w Kalwarii Zebrzydowskiej, oddajemy Osobę Księdza Arcybiskupa i zadania, które stawia przed Nim i przed całą Archidiecezją. Czynimy to w dzień sobotni, w roku setnej rocznicy Fatimy. "Maryja - mówił kardynał Wojtyła w 64 roku - stanowi szczególny ingres w dzieło odkupienia". Matka Najświętsza jest dla nas przewodniczką w odpowiedzi na Boże dary i Boże wezwanie: "Oto ja, służebnica Pańska".

W tej katedrze, w tej diecezji modlimy się o szczególne wstawiennictwo św. Jana Pawła II, którego następcą jest Ksiądz Arcybiskup. Wszyscy wciąż uczymy się od Jana Pawła II świętości, modlitwy, pokory i odwagi. Uczymy się, jak czynili to kard. Franciszek i kard. Stanisław, postawy ojcowskiej otwartości, która jest pełna wyrozumiałości, ale również stawia wymagania. My, kapłani archidiecezji, pragniemy zawsze widzieć w Biskupie Pasterza, którego wybrał i posłał Chrystus - Najwyższy Kapłan.

Jeszcze święty Brat Albert w 100-lecie śmierci pomaga nam przyjąć, zgłębić i realizować powołanie do miłosierdzia. "Trzeba być dobrym jak chleb". Biskup jak chleb, wobec wszystkich i każdego, wobec grup i wspólnot, wobec chorych i ubogich, wobec życzliwych, obojętnych i wrogo nastwionych.

Przyjmując Księdza Arcybiskupa jako swego Pasterza, Ojca i Brata, przyjmujemy pawłowe "Poznać Chrystusa, i to ukrzyżowanego". Od dziś to twoje zawołanie biskupie jest naszym wspólnym programem życia wewnętrznego w kapłaństwie, w rodzinie, w apostolstwie. A Ksiądz Arcybiskup przyjmuje Kościół krakowski, wielorakie dobro tego Kościoła, aby to dobro umacniać, bronić i wnosić swoje doświadczenie i swój charyzmat.

Przybyłeś do nas z Łodzi, tak jak św. Siostra Faustyna. Razem z Tobą wypowiadamy "Jezu ufam Tobie". I życzenia, i treść modlitwy mojej i naszej chcę zawrzeć w słowach psalmisty: "Powierz Panu swoją drogę, zaufaj Mu a On sam będzie działał".

 

Życzenia abp. Stanisława Gądeckiego Metropolity Poznańskiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski - w dniu ingresu jej nowego pasterza - składam Mu najserdeczniejsze życzenia i proszę Ducha Świętego o asystencję w rozpoczynającej się dzisiaj Jego posłudze.

Ingres biskupi to przede wszystkim okazja do szczególnego uwielbienia Boga, który słabej ludzkiej naturze pozwala pełnić niezwykle odpowiedzialne zadanie apostolskie w Kościele. Jest to zapowiedź trudu pasterza poszukującego zagubionych owiec a jednocześnie ofiary Baranka, który daje swoje życie za owce. To wprowadzenie w posługiwanie miłości we wspólnocie i misji, zwanej przez świętego Augustyna amoris officium.

Za pośrednictwem sukcesji apostolskiej - w urzędzie biskupa - dociera do nas sam Chrystus. To On mówi do nas przez słowo apostołów i ich następców. Przez ich ręce działa w sakramentach. Przewodzi Ludowi Bożemu w jego pielgrzymce do wiecznej szczęśliwości. W ich apostolskim spojrzeniu jest obecne spojrzenie Chrystusa, które nas obejmuje i sprawia, że czujemy się kochani przez Boga. Przecież greckie słowo episkopos wskazuje najpierw na kogoś, kto potrafi spoglądać z góry, ale także na tego, kto patrzy sercem; kto patrzy w podobny sposób jak czynił to sam Jezus: "Pasterz i Stróż dusz waszych" (por. 1 P 2,25).

Rząd dusz to sztuka nad sztukami, dlatego życzę Tobie, czcigodny arcybiskupie Marku, byś był - jak tego pragnie św. Grzegorz Wielki - czysty w myśli, wybitny w działaniu, rozważny w milczeniu, pożyteczny w słowie, bardzo bliski każdemu współczuciem, ponad wszystko oddany rozmyślaniu. Byś przez pokorę był towarzyszem dobrze czyniących, a przez gorliwe dążenie do sprawiedliwości powstał przeciw występkom grzeszących" (św. Grzegorz Wielki, List synodalny I,24). Biskup przecież "winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem [...], przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych" (Tt 1,7.9).

Konstytucje Apostolskie domagają się od Ciebie rzeczy trudnych i dzisiaj niepopularnych: "Nie wypada byś ty, biskup, który jesteś głową, na czyjąś zgubę słuchał ogona, czyli zbuntowanego człowieka świeckiego, skoro ty masz słuchać tylko Boga. Winieneś rządzić podwładnymi, a nie podlegać ich władzy. Wszak zgodnie z porządkiem urodzenia syn nie rządzi ojcem ani wedle zasad władzy niewolnik nie rządzi swym panem, ani uczeń nauczycielem, żołnierz królem, ani świecki biskupem" (II, 14, 12). Nie znaczy to wcale, iż biskup winien w jakikolwiek sposób lekceważyć ludzi świeckich. Wprost przeciwnie: "niech biskup kocha świeckich jak swoje dzieci, niech ich pielęgnuje i ogrzewa w gorącej miłości jak [kwoka] jaja, aby się wykluły pisklęta" (Konst Apost II, 20, 2).

Dlatego z jednej strony św. Grzegorz Wielki domaga się od biskupa cnoty miłosierdzia: "Przełożeni niech będą tacy, żeby ich podwładni nie wstydzili się wyznać im swoje ukryte grzechy. I ci mali, gdy znoszą napływ pokus, żeby uciekali się do serca pasterza jak do serca matki, a gdy przewidują, że nacierająca pokusa ich zabrudzi, niech obmyje ich jego nauka pełna pociechy i łzy modlitwy" (Reguła pasterska, cz. 2; r. 5). Z drugiej zaś strony ów święty papież nie pomija wymogów biskupiej sprawiedliwości: "A jednak trzeba, żeby owce bały się swego pasterza, gdy on zauważy, że nie boją się Boga. A to dlatego, żeby przynajmniej bały się grzeszyć z powodu strachu przed człowiekiem, jeśli nie obawiają się sądu Bożego" (Reguła pasterska, cz. 2; r. 6).

Tak więc odtąd - razem z pozostałymi biskupami w Polsce - będziesz dalej uczestniczył w walce z niebezpieczeństwami dla życia wiary, co jest naszym chlebem codziennym: z sekularyzmem, relatywizmem, libertynizmem, skrajnym indywidualizmem w materii wiary, z "postprawdą", z wszystkim, co sprzeciwia się Ewangelii. A cały Twój wysiłek pasterski będzie zmierzał do jednego, tj. do budowania dojrzałej wiary Twoich diecezjan. Do budowania spójnej, harmonijnej, przemyślanej wiary każdego pojedynczego ochrzczonego człowieka. Do tworzenia atmosfery zgodnego współżycia między religiami, kulturami i tradycjami.

Dzisiejszy ingres jest też dla mnie stosowną okazją do podziękowania za historyczne dary, w postaci osób, które Poznań otrzymał z Krakowa. Stąd przecież przyszli do Poznania: bp Dionizy, którego polska szlachta nazywała Dziwisz (+1106), bp Mikołaj I, scholastyk krakowski i promotor kanonizacji bł. Jadwigi wrocławskiej (+ 1273), Mikołaj IV Kurowski (1394-), Piotr II Wysz (+1412), Andrzej II Łaskarz, dziekan krakowski, (+1426), Stanisław zwany Ciołek, kantor krakowski (+1438).

Drogi arcybiskupie Marku, w tej wzajemnej wymianie darów między diecezją poznańską a diecezją krakowską jesteś kolejnym biskupem - po Wojciechu Jastrzębcu (1399-1412), Piotrze Tomickim (1520-1525) i Janie Latalskim (1525-1536) - który z Poznania przechodzi do Krakowa. Przechodzi z Wielkopolski do Małopolski, wstępując w ślady sławnych mężów świętego Kościoła Krakowskiego: księcia Adama Stefana Sapiehy, Eugeniusza Baziaka, Karola Wojtyły, Franciszka Macharskiego, Stanisława Dziwisza.

W tak podniosłej chwili - jako Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy - dziękuję Ci, Arcypasterzu Kościoła Krakowskiego, za Twoje trudy związane z przewodniczeniem Komisji ds. katechezy, szkół i uniwersytetów w ramach CCEE.

Gdy zaś idzie o Konferencję Episkopatu Polski, za prace w charakterze członka Rady Stałej KEP (2009-); członka Komisji Wychowania Katolickiego, członka Sekcji Nauk Filozoficznych w Komisji Nauki Wiary, członka Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży i delegata Episkopatu ds. Duszpasterstwa Akademickiego.

Następnie - tym razem w imieniu Archidiecezji Poznańskiej - dziękuję za lata przepracowane w Twojej rodzinnej archidiecezji. Za lata wikariatu w Odolanowie 1973-1975. Za pracę profesora na Papieskim Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza (1980-1996), prefekta Arcybiskupiego Seminarium Duchownego (1980-1987). Za wysiłek redaktora (1987-1990) i redaktora naczelnego "Przewodnika Katolickiego" (1990-1996). Za pracowitość cenionego wykładowcy, wybitnego naukowca, autora licznych książek i artykułów. Za wszystkie trudy biskupa pomocniczego oraz wikariusza biskupiego ds. nauki i kultury w Archidiecezji Poznańskiej i przewodniczącego Wydziału Duszpasterstwa Akademickiego.

Na nową drogę Twego życia i służby pasterskiej księża biskupi - oraz zgromadzeni w katedrze i przed Katedrą Wawelską wierni wraz z tymi, którzy się dzisiaj łączą z nami duchowo - życzą Tobie, by powodzenie nie napełniały Cię pychą. By przeciwności Cię nie niepokoiły. By trudności nie doprowadzały Cię do rozpaczy. "A kiedy żadna namiętność nie poniży intencji Twego serca, niech Duch Boży ukaże całe piękno efodu, który okrywa oba Twoje ramiona" (por. Reguła Pasterska, cz. 2; r. 3).

 

Życzenia Kardynała Zenona Grocholewskiego

Ja chciałbym złożyć bardzo gorące gratulacje i jak najlepsze życzenia nowemu Metropolicie Krakowskiemu. Czynię to w imieniu własnym, a także, gdy chodzi o Stolicę Apostolską, szczególnie w imieniu Kongregacji Edukacji Katolickiej. Wprawdzie jestem już prefektem-emerytem tej Kongregacji, niemniej jednak mój następca prosił mnie, żebym wraz z księdzem Prałatem Bajorem, tutaj obecnym, reprezentował tą Kongregację.

Ale zanim Ksiądz Arcybiskup został mianowany członkiem tej Kongregacji, z nią bardzo mocno współpracował. Jako delegat Rady Konferencji Episkopatu Europy do spraw Duszpasterstwa Akademickiego, a ostatnio także, jako przewodniczący jednej z komisji tejże Rady. Bardzo hojnie uczestniczył on w różnych kongresach, sympozjach, spotkaniach, dyskusjach dzielił się mądrością swego umysłu i serca, i swoimi, bardzo przemyślanymi, spostrzeżeniami. Wspaniały Pontyfikat Świętego Jana Pawła II sprawił także to, że Kraków, z którego On pochodził, stał się miastem znanym i lubianym w całym świecie katolickim.

W ostatnich latach ponad jedenaście lat, przewodniczył Archidiecezji krakowskiej, bardzo wymownie, osobisty współpracownik Świętego Jana Pawła II. Bardzo mocny obserwator codziennego życia, na co dzień, Jego świętości, Jego świętości na co dzień i dlatego nic dziwnego, że zatroszczył się, żeby tutaj, w Krakowie, powstało Centrum Jana Pawła II z przepiękną, z przepięknym sanktuarium ku czci tego wielkiego Syna Narodu Polskiego oraz Uniwersytetem imienia Świętego Jana Pawła II.

Ale chciałbym powiedzieć, że Święty Jan Paweł II nie jest obcy także nowemu Metropolicie Krakowskiemu. Ja pamiętam, kiedy przyjechał on, ksiądz Marek, przyjechał do Rzymu, by podjąć studia filozofii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Ja jeszcze wtedy, mimo że pracowałem w Kurii Rzymskiej, ale mieszkałem w Kolegium, mieszkaliśmy właściwie obok siebie. W tym Kolegium zatrzymywał się właśnie Kardynał Wojtyła. I to, co nas zaskoczyło, że interesował się On szczególnie, właśnie księdzem Markiem. Może dlatego, że wspólna dziedzina wiedzy, filozofia ich łączyła. Rozmawiał z nim na temat jego studiów, na temat jego pracy doktorskiej. Potem Kardynał Wojtyła stał się Papieżem, ksiądz doktor Marek, wrócił do Polski i kiedyś poprosił mnie, żebym przekazał Papieżowi jego książkę: "Filozofia i modlitwa". Po dwóch, trzech tygodniach zaniosłem tę książkę Papieżowi, On chwycił mnie z ramię i powiedział: "Ja już tę książkę przeczytałem". To jest bardzo wymowne, Papież przy tylu zajęciach, który musiał rzeczywiście skwapliwie dobierać lektury, zainteresował się jedną z pierwszych prac młodego filozofa Marka Jędraszewskiego. Ale najważniejsze jest to, że Ksiądz Arcybiskup Marek stał się entuzjastą myśli Jana Pawła II. Stał się propagatorem tej myśli w jej bardzo autentycznym, prawdziwym wydaniu, którego źródłem jest pojęcie prawdy, prawdy obiektywnej.

Drogi Księże Arcybikupie, czego życzę? Życzę tego samego, co życzyłem Janowi Pawłowi II, kiedy został Papieżem. Życzyłem Mu, żeby miał odwagę realizować to, co rodzi się na modlitwie. To, co rodzi się na modlitwie. Wydaje się, że to była ważna cecha Pontyfikatu Jana Pawła II. Cecha może fundamentalna, istotna. Wymownym jest fakt, że niespełna dwa tygodnie po swoim wyborze na Papieża Święty Jan Paweł II odbył swoją pierwszą podróż, pierwszą pielgrzymkę do podrzymskiego sanktuarium Mentorella w Górach Prenestyńskich. I wyjaśnił, że przyjechał do tego sanktuarium, bo ono uczyło Go się modlić. I wtedy Papież powiedział bardzo ważną rzecz: "Modlitwa jest pierwszym zadaniem Papieża". Modlitwa jest pierwszym zadaniem Papieża, nie nauczanie, nie podróże, nie kierowanie Kościołem. Pierwszym zadaniem Papieża jest modlitwa. I powiedział wtedy, że jest także pierwszym warunkiem Jego posługowania w Kościele i w świecie. To bardzo wymowne. Pierwszym moim zadaniem jest modlitwa i ona jest warunkiem mojego posługiwania. Źródłem, źródłem tego przekonania Jana Pawła II było niewątpliwie nauczanie Chrystusa, który powiedział: "Podobnie jak latorośl nie może wydać owocu, jeżeli nie tkwi w winnym krzewie. Tak samo i wy, jak we mnie tkwić nie będziecie. Jeżeli kto tkwi we Mnie, a Ja w nim przynosi owoc ogromny. Bo bezemnie nic uczynić nie możecie". Tylko możecie coś uczynić, jeżeli będziecie tkwić w winnym krzewie. Zrozumienie tej nauki Chrystusa to równocześnie zrozumienie realizmu, realizmu posłannictwa, jakie Chrystus nam dał, kapłanom, biskupom, Papieżowi. Zrozumienie tego, że bez Niego "nic uczynić nie możecie".

Drogi Arcybiskupie Metropolita, życzę Tobie całym sercem, byś miał odwagę zawsze realizować to, co się rodzi na modlitwie. Niech Twoją siłą, podobnie jak Świętego Jana Pawła II, będzie Bóg. Niech Twoją siłą będzie zakorzenienie, zakorzenienie w Bogu. Niech to będzie źródłem światła dla Ciebie, niech będzie źródłem mocy, niech będzie dla Ciebie źródłem odwagi, źródłem, źródłem radości. Niech On, Bóg, sprawi, aby Twoja praca przyniosła jak najwspanialsze owoce dla dobra Archidiecezji Krakowskiej, dla dobra Kościoła w Polsce, dla dobra Polski, dla dobra Kościoła powszechnego, dla dobra ludzkości. Twoją siłą niech będzie Bóg, wtedy Twoja praca będzie owocna. Znając się, od bardzo wielu lat, jestem przekonany, że tak jest i że tak będzie. O to się gorąco modlę.

 

1 2 3 4 5 ... 12 dalej >>

© Elianum
Wszelkie prawa zastrzeżone.